środa, 29 stycznia 2014

Samodyscyplina


              „Historia pokazała, że najwybitniejsi zwycięzcy z reguły napotykali rozdzierające serce przeszkody, zanim zatriumfowali. Zwyciężyli, gdyż nie ulegli zniechęceniu z powodu swoich porażek”. B.C. Forbes, założyciel magazynu Forbes.


                Czy zdarzyło Ci się patrzeć z zazdrością na koleżankę, która ma idealną sylwetkę a następnie z poczuciem winy oddać się słodkiemu lenistwu?  A może patrząc na luksusowy samochód stojący na ulicy myślisz "miał farta"? Czy kiedykolwiek pomyślałeś, że innym wszystko przychodzi z łatwością, a Ty masz pod górę  przez całe życie? Jeżeli odpowiedź na którejś z powyższych to „tak”, brakuje Ci samodyscypliny.


Czym jest samodyscyplina?

Samodyscyplina to zdolność do motywowania samego siebie do podjęcia konkretnych działań i doprowadzenia ich do końca, mimo niesprzyjających okoliczności. A takowe pojawiają się zawsze :)


Samodyscyplina, czyli silny charakter, pewność siebie i konsekwencja. Brzmi dobrze, co? Pewnie trochę by się  przydało?


Co musisz zrobić?

Przede wszystkim – koniec z  narzekaniem. Koniec z obwinianiem innych za własne niepowodzenia oraz frustracje. 


Weź odpowiedzialność! To nie wina tej czekoladki, że leżała pod ręką, to nie wina telewizji, że puszczają dziś ciekawy film. Twoja wina, że czekoladka zniknęła. Twoja wina, że po filmie było już za późno na pracę.


Oczywiście, pokusa, żeby oddać się chwilowym przyjemnościom jest olbrzymia. Dużo prościej jest przecież narzekać na to jak mi ciężko i znowu „odstresować się” (czytaj: marnować całe popołudnia i wieczory) niż przeanalizować sytuację i zrobić COŚ, co przybliży mnie do upragnionego celu. Zapewniam Was jednak, że jeśli już podejmiecie wyzwanie i doprowadzicie je do końca, będziecie czuli się absolutnie rewelacyjnie! 


Wróćmy do zazdrości. Zazdrość budzi złość, a złość to świetne uczucie. Daje kopa. Mówisz „Kurde, dosyć tego. Idę biegać”. Brzmi znajomo? Niestety dla większości osób nie. A definicja samodyscypliny to „Zdolność motywowania samego siebie”. Zdolność pokonania strachu przed porażką, i lenistwa i zrobienia pierwszego kroku. Zdecyduj się na to! Pierwsze kroki są zawsze najbardziej ekscytujące, to jak być zakochanym. 


A jeśli krok jest olbrzymi i nie wiadomo czy podołamy?


Wielkie marzenia, małe kroki

Przede wszystkim jeżeli dopiero zaczynasz, musisz postawić sobie cel, konkretny cel. Wybierz na początek coś, na czym bardzo Ci zależy ale co jednocześnie można dość łatwo i w krótkim czasie osiągnąć. Nie stawiaj sobie zbyt ambitnych celów, ponieważ zbyt długi czas dążenia i brak  widocznych efektów szybko Cię zdemotywuje . Ustal konkretną datę realizacji.


Jeśli chcesz schudnąć 10 kg, zajmij się najpierw zrzuceniem pierwszych 5 kg. Ustal harmonogram ćwiczeń oraz daj sobie czas na efekty. Trzeba zwrócić uwagę na to, aby pierwsze zajęcia miały charakter bardziej wprowadzający, o łatwej skali ćwiczeń. Jeżeli już przebrniesz przez pierwszą próbę, nabierzesz pewności siebie, uwierzysz, we własne możliwości. To właśnie brak wiary sprawia, że wiele osób poddaje się już na starcie. Nie możesz do tego dopuścić. 


Kolejna rzecz – nawyki. Nawyki to osobny temat, lecz pielęgnowanie pozytywnych nawyków wzmacnia Twoją samodyscyplinę. Jeśli wyrobisz nawyk codziennego picia szklanki wody przed obiadem, dasz też radę włączać fb tylko o ustalonej godzinie i będziesz potrafił konsekwentnie trenować, a w efekcie przebiec maraton. A zaczęło się od szklanki wody :)
 

                Samodyscyplina pozwala odnosić sukcesy w wielu dziedzinach. To nie sztuka mieć świetnie prosperującą firmę kosztem czasu spędzanego z rodziną. Osoby, które mają dobrze rozwiniętą samodyscyplinę zazwyczaj nie mają problemów z utrzymaniem prawidłowej masy ciała, zarabiają większe pieniądze od innych, mają poczucie harmonii oraz kontroli nad własnym życiem. 


To jak? Wyłącz fb i zaczynamy z tą szklanką wody!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz