Co robić, żeby codziennie czuć inspirację? Nie, nie chodzi mi o poziom motywacji, który sprawia, że czujesz się jak po trzech red bullach. To byłaby droga do autodestrukcji (i niestety na tym polega spora część tzw. szkoleń motywacyjnych).Według słownika inspiracja to inaczej natchnienie. Dla mnie, być zainspirowanym znaczy widzieć głębszy sens, cel, działać z wizją. Z czego wynika po prostu radość z pracy.
Mój przepis: obudź w sobie inspirację zaraz po wstaniu z łóżka. W sobie. Nie na kwejku, fb, w książce. W sobie. Wystarczy 5 minut. To w sam raz, żeby zerknąć na listę marzeń i wypowiedzieć afirmacje.
- Afirmacje
Mylone często z takimi sposobami „motywacji” http://www.youtube.com/watch?v=tvbyY7oMT2E
W rzeczywistości niewiele mają z tym wspólnego. Afirmacja polega zazwyczaj na powtarzaniu pozytywnych twierdzeń (w formie dokonanej!) na temat własnej osoby, swojego otoczenia. Nie jest to wmawianie sobie niczego. Jeśli nie możesz znieść swojego kolegi, powtarzanie „Przyjaźnię się z Adrianem. To wspaniała osoba!” jest po prostu gwałtem na podświadomości.
Przykładowe afirmacje:
„Możliwości są wszędzie, mam nieograniczony wybór”, „Żyję marzeniami” itp.
Afirmacje to rodzaj przypomnienia. Bardzo go potrzebujemy, jeśli wstajemy rano. W styczniu. Ciemno, zimno, okropnie. Ale nie pozwalamy sobie zbyt długo o tym myśleć i otwieramy afirmacje.
- Lista marzeń
ODWAŻNA lista marzeń. Jeśli od zawsze chciałeś jeździć BMW, zapisz. Nie myśl, że Cię nie stać. Dom przy plaży? Zdobycie Kilimandżaro? Pisz! Jako dzieci byliśmy bardzo odważni w planach, marzeniach, wyobrażeniach o przyszłości. Niestety, później dorośli powiedzieli „życie to nie bajka” .
Z listami marzeń zetknęłam się kilka lat temu na jakichś blogach. Prawie wszystkie były marzeniami w stylu „przebiec maraton”, „ulepić bałwana na biegunie”. Większość to były wyzwania. Podróże.
A ja uważam, że w marzenia dobrze mieć w każdej sferze życia.
A teraz pora dopisać marzenia pod kolumnami.
Trudno nie czuć się zainspirowanym, kiedy codziennie myślimy o naszych marzeniach, prawda?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz