Bezrobocie w Polsce wśród młodych ludzi po studiach sięga już 6,2%. Ale wśród absolwentów, czyli tych, którzy ukończyli szkołę wyższą w ostatnich dwunastu miesiącach, wyniosła aż 26 proc. Z najnowszych danych resortu pracy wynika, że w pierwszym kwartale 2013r roku było ich o 13 procent więcej niż przed rokiem. Zajęcia nie ma ponad 250 tys. osób z dyplomem - pisze "Dziennik Gazeta Prawna".
Powodów takiego stanu rzeczy jest co najmniej kilkanaście. Zacznijmy od tych, na które młodzi ludzie nie mają większego wpływu:
- Wyż demograficzny.
To właśnie on w dużej mierze jest odpowiedzialny za kłopoty młodych ze znalezieniem zatrudnienia. Osób wchodzących na rynek pracy jest więcej niż miejsc pracy.
- Ogólnoświatowy kryzys.
Ciągnący się od kilku lat kryzys spowodował, że wiele firm upadło lub nastąpiła w nich znaczna redukcja zatrudnienia. Nie ma więc mowy o tym, aby w takiej sytuacji przyjmować kolejne osoby do pracy. Szczególnie takie, które nie mają doświadczenia. Na ich przeszkolenie przyszły pracodawca musiałby dodatkowo wykładać pieniądze. Stan bezrobocia pogłębia fakt, że przez kryzys również za granicą jest mniejsze zapotrzebowanie na polskich pracowników.
- Zły system szkolnictwa.
Polskie szkoły są zbyt duży nacisk kładą na teorię, nie uczą samodzielnego myślenia, kreatywności. Przeciętny absolwent szkoły średniej nie posiada żadnej konkretnej wiedzy, która ułatwiłaby mu znalezienie pracy, odnalezienie się w zawodzie.
Wraz z likwidacją szkół zawodowych, które niejako wymuszały na uczniach praktyczną naukę zawodu (obowiązkowe dla każdego praktyki kilka razy w tygodniu), rynek niewykwalifikowanych absolwentów wzrósł jeszcze bardziej.
- Zbyt mała różnica pomiędzy otrzymywanym zasiłkiem dla bezrobotnych a proponowanym wynagrodzeniem.
Na powyższe zdarzenia młodzi ludzie nie mają większego wpływu jednak ich sytuacja na rynku pracy z roku na rok pogarsza się. Przyjrzyjmy się zatem dokładniej, jakie błędy leżą po ich stronie.
- Brak rozpoznania przyszłych potrzeb kadrowych.
Wybierając studia, młodzi ludzie kierują się głównie panującym w danym momencie trendem. Zbyt często wybierane kierunki to: socjologia, ekonomia i politologia. Jednak rynek pracy jest nieubłagany, a w powyższych zawodach brak etatów. Równie często kierunki wybierane są przypadkowo, przyszli studenci idą tam, gdzie po prostu się dostaną.
- Nadmiar studentów.
Według danych GUS-u, wyższe wykształcenie ma już 28 proc. aktywnych zawodowo Polaków - to o ponad 12 proc. więcej niż jeszcze dziesięć lat temu.
Liczba wykształconych bezrobotnych rośnie w rekordowym tempie, w porównaniu na przykład z osobami po zawodówkach (wzrost o 7,6 proc), szkołach policealnych i liceach (wzrost o 5,8 proc.).
- Brak doświadczenia.
Młodzi ludzie błędnie zakładają, że okres studiów to czas zabawy, imprez. Zbyt rzadko podejmują próbę staży, praktyk i wolontariatu. Gdy po zakończeniu studiów okazuje się, że sam dyplom nie wystarczy, niestety jest już za późno.
- Nadopiekuńczość rodziców.
Bardzo często to właśnie rodzice ponoszą winę za problemy młodych na rynku pracy. Brak zgody na podjęcie przez ich dziecko pierwszej pracy jeszcze w trakcie nauki powoduje, że młody człowiek jest nieprzygotowany na to po zakończeniu edukacji. Błędnie uważają, że uczeń/student powinien najpierw zdobyć wykształcenie.
Odmiennego zdania są pracodawcy, którzy wymagają doświadczenia a co za tym idzie kandydat, który go nie posiada, nie ma szans na zdobycie etatu.
- Dobra sytuacja materialna w rodzinie.
Młodzi ludzie utrzymywani przez rodziców, nie widzą potrzeby zdobywania doświadczenia ani pójścia do pracy w celach zarobkowych. Odkładanie tej decyzji aż do zakończenia edukacji bardzo często prowadzi do bezrobocia.
- Ambicje zawodowe znaczenia przekraczające kompetencje kandydata.
Wiele młodych ludzi niesłusznie uważa, że już sam dyplom uczelni upoważnia ich do obejmowania wysokich stanowisk w firmach. Absolwenci nie chcą pracować na najniższych stanowiskach, zdobywać doświadczenia oraz pozytywnie zaprezentować się pracodawcy. Większość od razu szuka pracy "za biurkiem". W połączeniu z wysokimi wymaganiami finansowymi, już na starcie stawiają się na przegranej pozycji.
- Wygórowane wymagania finansowe.
- Zbyt mała mobilność młodych ludzi.
Do tego wszystkiego dochodzi późny średni wiek, w którym młodzi wstępują na rynek pracy. W Polsce wynosi on 22 lata, średnia dla Europy to 20 lat. Czym później młoda osoba zaczyna szukać pracy, tym trudniej ją znaleźć i tym samym większa szansa, ze w całym swoim życiu będzie zarabiała mniej, niż osoba, która wcześniej weszła na rynek pracy.
Aby zapobiec temu zjawisku, młodzi ludzie, którzy dopiero wybierają kierunek studiów powinni przeanalizować wymagania rynku oraz przyszłych pracodawców. A tu widoczne jest, że coraz bardziej doceniane są zawody z grupy specjalistów oraz różne formy zdobywania dodatkowych umiejętności.

Playtech Slots - Dr.MD
OdpowiedzUsuńPlaytech slots. For a high-quality gambling experience, 양산 출장샵 you can get in the game. 문경 출장마사지 대전광역 출장마사지 Playtech Slots is 과천 출장샵 one of the 군산 출장마사지 leading names in online gambling,