Steve Jobs powiedział kiedyś "Przez ostatnie 33 lata, każdego poranka patrzyłem w lustro i pytałem się siebie: „Gdyby dzisiaj był ostatni dzień mojego życia, czy chciałbym robić to co dzisiaj mam zamiar zrobić?”. I kiedykolwiek odpowiedź brzmiała „nie” przez zbyt wiele dni z rzędu, wiedziałem, że muszę coś zmienić."
Brzmi banalnie, ale zastanówcie się - jak łatwo wpaść w błędne koło. Z jednej strony mamy robić to co kochamy, ale nie zawsze kochamy to co kochamy i pojawia się pytanie - czy na pewno to kochamy? A gdyby był ostatni dzień mojego życia z pewnością nie pracowałabym, aby zbudować wymarzoną przyszłość, a korzystała z obecnych możliwości. Skok ze spadochronem, spotkanie z przyjaciółmi, góry... Na pewno nie pisałabym tego wpisu, nie powtarzałabym słówek.
Czy poszłabym biegać? Może milej byłoby zrobić sobie dobrą herbatę i przeczytać kilka stron z ulubionej książki.
Ale czy całe życie chciałabym czytać cudze historie i fundować sobie chwilowe rozrywki?
Dlatego wstając rano zadaję sobie inne pytanie. Gdyby zostało mi tylko 5 lat życia, co zrobiłabym dzisiaj? Co zrobiłabym w tym tygodniu?
5 lat to w sam raz na skok ze spadochronem, zbudowanie biznesu wartego miliony dolarów i objechanie świata :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz