Nie lubimy biegać, bo to męczące. A to kompletna bzdura.
Męczące jest oglądanie telewizji. Znowu wypadek, znowu jakiś polityk nosi za drogi zegarek (na pewno ukradł!) – 15 minut i jestem zupełnie wyczerpana. Jeszcze gorzej jest na facebooku – atakują Cię czerwone znaczki, rozmawiasz z 5 osobami na raz. Do tego reklamy, zdjęcia – kompletny brak koncentracji. Czas przelatuje jakoś tak szybko na idiotycznym klikaniu.
Każdy kto kiedykolwiek podjął się jakiegoś wysiłku fizycznego, wie, że minuta to bardzo dużo czasu. Widzi się swój czas (dzień, tydzień, miesiąc) z zupełnie innej perspektywy. Jaki związek ze sportem ma biznes (czy jakakolwiek inna praca umysłowa/praca z ludźmi)? Olbrzymi!
- Endorfiny = uczucie szczęścia = rozsyłanie pozytywnej energii = > praca z ludźmi jest bardziej efektywna
- Koncentracja
- Więcej energii
- Lepszy wygląd => nie oszukujmy się, ludzie nie będą pamiętali co mówiliście, kiedy Cię poznali, ale zapamiętają jakie zrobiłeś wrażenie.
- Zdrowie => nikt nie lubi nie spodziewanych urlopów spędzonych w łóżku. Zawsze w najbardziej nieodpowiednim momencie. Można temu zapobiec - uprawianie sportu hartuje organizm!
- Pokonywanie własnych słabości => każdy chyba zna ten wewnętrzny dialog. Biegniesz i bijesz się z myślami. Masz już dosyć, mówisz sobie, że trzeba odpocząć, i tak dużo przebiegłeś. Zatrzymasz się czy wytrwasz? Tak samo będzie w biznesie.
Więc zostaw już ten komputer w spokoju i wyjdź z domu!
PS To nie prawda, że nie lubimy biegać. Nie lubimy myśleć o bieganiu. Jeśli chodzi o mnie, kiedy już się zmuszę do wyjścia, zacznę biec to zapominam o tym, że podobno tego nie lubię. To chyba zasługa wspomnianych endorfin i muzyki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz